A mnie jak zwykle przeszkadzają uszy... Na fotografii są dwie modelki, bądź modelka i model. Nie należy o tym zapominać. I o ile autor nie zawahał się czekać do właściwego momentu jeśli chodzi o odpowiednią grę modelki - to niewątpliwie przegapił grę końską. W tego typu ujęciach ważny jest udział osoby trzeciej, obeznanej z końskim zachowaniem, osoby która w odpowiednim momencie zwróci uwagę modela/modelki z czterema kopytami na coś innego niż rozpraszające otoczenie i jego własne przemyślenia na temat wędzidła, tudzież smakowitych kąsków jakich pełno pod "stopami". W tym ujęciu modelka ewidentnie pozuje jakby coś "pilnego" działo się po jej lewej stronie. Sugeruje to i zwarta pozycja ciała i układ głowy i wyraz twarzy. Daję 1000% gwarancję, że jeśliby coś tam się działo, koń by o tym wiedział znacznie wcześniej. Czyli - realizm byłby o niebo lepszy.
A w kwestii aspektów technicznych, o których pisali inni - też mnie lekko drażni ten blur. Nie ma fizycznej i optycznej możliwości, żeby przy takiej dziurze badyle w PD były ostre i chrapy ostre i cała modelka a zaraz za nią totalna anihilacja szczegółów.
Reasumując:
Autorze - podjąłeś się bardzo trudnej próby, z której jedną nogą wyszedłeś zwycięsko a druga została w strzemieniu. Miałem nie komentować tego zdjęcia, bo do fotografii z udziałem koni mam stosunek osobisty łamany przez ambiwalentny łamany przez przerywany, ale... Ale jednak coś w tej fotografii jest, co mi się podoba.
Gratuluję podjęcia rękawicy - ale zwracam uwagę na pewne szczegóły, które mogły zrobić z tej pracy fotografię, którą powiesiłbym sobie na ścianie - do kolekcji wspaniałych końskich kadrów, które już tam wiszą.
Odczekałem sobie troszkę, żeby zobaczyć co napiszą znawcy i nieznawcy tematu. TO co napisał dzikie wino jest pewnie możliwe ale tylko w filmie pt " Miś" kiedy to reżyser wymawia kultowe już słowa "Konie łby pospuszczać. Czy konie mnie słyszą?!". Nie wiem jak kolega chce namówić konia do gry ale chętnie posłucham. Modelka jest opiekunką obiektu, w stadzie jest kilkadziesiąt koni i naprawdę wie co z nimi robić a w sezonie spędza po kilka godzin w terenie. Jednakże nie zauważyłem, żeby koń był taki do końca posłuszny bo chciał się wytarzać z modelką w wodzie. Więc naprawdę nie wiem jak dzikie wino tresuje konie, no chyba, że podobnie jak w innym filmie kiedy to Wicia wierzchem na kotie wracał:)
Co do kreatywności mojego zdjęcia. Kto mi zabrania zdjęcie zrobić na różnych przysłonach i połączyć tak, żeby efekt był moim zdaniem jak najlepszy? Kto powiedział, że jeśli nie ma fizycznej możliwości GO to ja nie mam prawa zrobić pewnych manipulacji, żeby ktoś mi napisał, że PD jest ostre albo i nie?Otóż mam takie prawo bo to nie jest zdjęcie natury i mam do dyspozycji wszystkie techniki a mogę nawet powiedzieć, że ten bokeh pochodzi z obiektywu 135 mm 2.0 i nie jest produkowany w PS. Ja nie potrzebuję produkować tła bo lubię to uzyskać moim aparatem/obiektywem a później ewentualnie popracować na warstwach żeby było jak najlepiej według mnie.
Jasna poświata od rozjaśniania widoczna zwłaszcza wokół nóg konia, noga jest rozjaśniona ale krawędzie już nie... Spódnica dziewczyny rozjaśniona ale i tu krawędzie też głęboko czarne (róg po prawej i na biuście). Koń kompletnie bez kontrastu.
Żeby nie było - zdjęcie mi się podoba, kadr, klimat, ale uważam, że powinno być poprawione.
A ja mam dziwne wrażenie, że ta praca mimo iż gorsza od tej kolejnej (bardziej dopracowanej) ma lepsze oceny niż ta druga.
Można zatem dojść do wniosku, że mimo niedociągnięć większość osób ocenia zdjęcia według serca a nie linijki :)
PS. Zabrzmiało to jak z melodramatu ale nie umiem inaczej się wyrazić :D
dziwią mnie polecenia pod analizą która de facto analizą nie jest... czyżby autorstwo miało znaczenie... czyli nie ważne co się pisze tylko kto komu pisze... smutne to niestety
A w kwestii aspektów technicznych, o których pisali inni - też mnie lekko drażni ten blur. Nie ma fizycznej i optycznej możliwości, żeby przy takiej dziurze badyle w PD były ostre i chrapy ostre i cała modelka a zaraz za nią totalna anihilacja szczegółów.
Reasumując:
Autorze - podjąłeś się bardzo trudnej próby, z której jedną nogą wyszedłeś zwycięsko a druga została w strzemieniu. Miałem nie komentować tego zdjęcia, bo do fotografii z udziałem koni mam stosunek osobisty łamany przez ambiwalentny łamany przez przerywany, ale... Ale jednak coś w tej fotografii jest, co mi się podoba.
Gratuluję podjęcia rękawicy - ale zwracam uwagę na pewne szczegóły, które mogły zrobić z tej pracy fotografię, którą powiesiłbym sobie na ścianie - do kolekcji wspaniałych końskich kadrów, które już tam wiszą.
Co do kreatywności mojego zdjęcia. Kto mi zabrania zdjęcie zrobić na różnych przysłonach i połączyć tak, żeby efekt był moim zdaniem jak najlepszy? Kto powiedział, że jeśli nie ma fizycznej możliwości GO to ja nie mam prawa zrobić pewnych manipulacji, żeby ktoś mi napisał, że PD jest ostre albo i nie?Otóż mam takie prawo bo to nie jest zdjęcie natury i mam do dyspozycji wszystkie techniki a mogę nawet powiedzieć, że ten bokeh pochodzi z obiektywu 135 mm 2.0 i nie jest produkowany w PS. Ja nie potrzebuję produkować tła bo lubię to uzyskać moim aparatem/obiektywem a później ewentualnie popracować na warstwach żeby było jak najlepiej według mnie.