Taka nasza mała apokalipsa. Bałagan na prawo, bałagan na lewo, a środkiem pogłębiająca się nicość. I co z tego, że oba brzegi starają się "trzymać kupy", walczyć o swoje istnienie, gdy rów nieubłaganie pogłębia się.
W BW wiele ze szczegółów mogłoby zaniknąć. Zatarłaby się beztroska lasku, zniknąłby błękit.
Ciekawy i inspirujący obraz.
Kontra
Analizę Andrzeja poleciłem, nie zgadzając się jedynie ze wzmianką o kolorach. Nie widzę tam błękitu, a jakiś dziwny niebieski. Kolorowy gradient, przesadzony orton?Niespójność temperatury barw mocno mnie razi.
Bardzo niedokładnie zostało obmalowane też niebo, co widać nawet na miniaturce.
Cytując słowa pewnego wybitnego pejzażysty który powiedział kiedyś, że człowiek wymyślił dodge&burning po to by naprawiać pomyłki Boga, dodam od siebie, że po to też mamy PS'a wraz z wtyczkami i filtrami wszelakimi. Głównym ich zadaniem jednak winna być pomoc w rozwiązywaniu problemów przed jakimi staje pejzażysta, a nie kreowanie kolejnych...Filtry nikka czy inne wynalazki w krajobrazie najlepiej spełniają swoje zadanie jak nie widać czy i jakie były w użyciu.
Zdaję sobie też sprawę z tego w jakiej kategorii praca została opublikowana, że fabularna pozwala na dużo i to nie jest też tak że dyskwalifikuję zabiegi do których sam się nie uciekam. Potrafię a nawet lubię jak autor oszuka mnie sprzedając mi swoją wizję ale na jakimś poziomie, ze smakiem i bez rzucających się w oczy błędów w edycji. Jeszcze lepiej jak o efekcie końcowym zadecyduje fotografując, na miejscu.
Wcisnąłem "nie publikuj", kontry nie wcisnę, przynajmniej na razie bo zamiast tego gorąco zachęcał będę autora do ponownej edycji. Decyzja należy do Ciebie autorze. Zgadzając się z Andrzejem kadr uważam za ciekawy i że na to po prostu zasługuje, w innym wypadku bym się tak zapewne nie rozpisał.
Pozdrawiam.
Poleciłem analizę @therion-a. Bardzo cenne (moim zdaniem) uwagi dotyczące odwzorowania kolorów. Tym bardziej, że zdjęcie Autor zakwalifikował do takiej, a nie innej kategorii - czapka z głowy.
Kilka gdyby: gdybym miał pojęcie o krajobrazie/ pejzażu, gdybym analizował zdjęcie w innej galerii (Inferia, GN, GW) z pewnością musiałbym się odnieść do tych istotnych szczegółów.
Miałem "z górki" pisząc do zdjęcia w Ciemni. Z mojego punktu widzenia barwy i ich właściwe odwzorowanie mają drugoplanowe znaczenie (w tym konkretnym przypadku). Zajmując się tym obrazkiem chciałem wspomnieć wyłącznie o wywołanym nastroju. Frywolność lasku i nieba dopełnia jedynie apokaliptyczny wydźwięk.
Do obu panów A. wędrują podziękowania za zrozumienie. Po całej nocy w trasie dopadła mnie bezsenność i z pisaniem w zrozumiały sposób mogło coś nie tak do końca pójść. Analiza w żadnym wypadku nie miała być kontranalizą...
Próbowałem chyba wytłumaczyć swój głos na nie.
Pozdrawiam.
W BW wiele ze szczegółów mogłoby zaniknąć. Zatarłaby się beztroska lasku, zniknąłby błękit.
Ciekawy i inspirujący obraz.
Kontra
Bardzo niedokładnie zostało obmalowane też niebo, co widać nawet na miniaturce.
Cytując słowa pewnego wybitnego pejzażysty który powiedział kiedyś, że człowiek wymyślił dodge&burning po to by naprawiać pomyłki Boga, dodam od siebie, że po to też mamy PS'a wraz z wtyczkami i filtrami wszelakimi. Głównym ich zadaniem jednak winna być pomoc w rozwiązywaniu problemów przed jakimi staje pejzażysta, a nie kreowanie kolejnych...Filtry nikka czy inne wynalazki w krajobrazie najlepiej spełniają swoje zadanie jak nie widać czy i jakie były w użyciu.
Zdaję sobie też sprawę z tego w jakiej kategorii praca została opublikowana, że fabularna pozwala na dużo i to nie jest też tak że dyskwalifikuję zabiegi do których sam się nie uciekam. Potrafię a nawet lubię jak autor oszuka mnie sprzedając mi swoją wizję ale na jakimś poziomie, ze smakiem i bez rzucających się w oczy błędów w edycji. Jeszcze lepiej jak o efekcie końcowym zadecyduje fotografując, na miejscu.
Wcisnąłem "nie publikuj", kontry nie wcisnę, przynajmniej na razie bo zamiast tego gorąco zachęcał będę autora do ponownej edycji. Decyzja należy do Ciebie autorze. Zgadzając się z Andrzejem kadr uważam za ciekawy i że na to po prostu zasługuje, w innym wypadku bym się tak zapewne nie rozpisał.
Pozdrawiam.