Autor: indywidualista
Data publikacji: 2021-07-28
Kategoria: Portret/Stylizacja/Moda
Odbiór zdjęcia
Odsłon
25521
Komentarzy
65
Ulubionych
0
Analiz
1
Oceny i wyróżnienia
Liczba ferii
138
Kontra
0
Publikacja w FB
TAK
Dane techniczne
Technika
-
Format
-
Niektóre ciecze np. olej i woda nie mieszają się, ale w rękach chemika pomiędzy nimi mogą zachodzić reakcje chemiczne. Obserwacją czujnym okiem takich zjawisk zajmuje się profesor Marcin Opałło, dyrektor Instytutu Chemii Fizycznej PAN
Koncepcja portretu mi się podoba. Wykonanie już trochę mniej.
Moje uwagi (bardziej w stronę treści, niż techniki):
1. Skoro książka i jej tytuł są widoczne i stanowią istotna część kompozycji, to pasowało by bardziej coś z opisywanej tematyki np. "układy fazowe", "procesy na granicy faz" itp. Nie czepiam się tego, ale ten słownik wygląda jak złapany pierwszy z brzegu polki, albo żeby kolorystycznie pasował.
2. Zlewka jest pęknięta (dzióbek). Po pierwsze to wbrew "dobrej praktyce laboratoryjnej" i nie powinno się używać takiego szkła. Po drugie o takie rzeczy warto zadbać przy dobieraniu rekwizytów. Dla mnie jako dla chemika, to trochę "strzał w kolano", zwłaszcza ze na zdjęciu jest profesor ;)
Dobry portret.
P.S. Nie doszukiwałabym się pęknięcia na dzióbku zlewki. Poza tym, nawet jeśli jest tam drobne pęknięcie, w praktyce nie przeszkadza to w wykorzystaniu szkła do odczynników, które nie stanowią zagrożenia. Oszczędność i ekologia za tym przemawiają ;)
@Assalga, mylisz sie.
To jest wbrew laboratyjnemu BHP i nie ma tu zadnej dyskusji. Pewnie, ze w praktyce czesto sie takie uzywa, ale jak sie cos stanie to argument, ze oszczednosc i ekologia jest nie do obrony. A wrecz nazwalbym takie rozumowanie glupota.
Jesli kucharz z piecioma gwiazdkami robi swietne kotlety, ale da sie sfotografowac jak smazy je na patelni z nagarem albo odrapanym teflonem, to uwazasz ze to dobrze swiadczy o nim?
Nie chce wchodzic w dyskusje glebsza, bo to nie ma sensu.
Uwazam, ze jesli fotografuje sie laboratorium, to takie szczegoly jak uszkodzone szklo na zdjeciu nie powinno sie pojawic.
No gdyby profesor chemii kciukiem pipetkę zamykał to byłby skandal, ale pęknięty dzióbek zlewki do zdjęcia nie jest tak wielką sprawą :-) Jako chemik wiesz przecież, że zlewka to naczynie wytrzymałe i wielofunkcyjne - każdy płyn z niej świetnie smakuje :-)
@brownsville, a jesteś pewien, że jest tam pękniecie? Właśnie przyjrzałam się kilku zlewkom o zdecydowanie całych dzióbkach i załamują światło w sposób bardzo podobny do efektu widocznego na zdjęciu.
P.S. Porównanie z niefachowym kucharzem jest zdecydowanie nie na miejscu :D Jako "kucharz domowy" oraz pracownik laboratorium znam specyfikę obu aspektów.
Ale masz racje, jest to rozmowa zupełnie niemerytoryczna, zwłaszcza na forum fotograficznym.
@assalga, jesli jako pracownik laboratorium przyznajesz, ze uzywanie lekko peknietego szkla jest oszcedne i ekologiczne, to koncze dyskusje.
Dla mnie to abecadlo dobrej praktyki laboratoryjnej.
Chcialbym zobaczyc jak tlumaczysz sie (z peknietego szkla) w ten sposob audytorowi w laboratorium.
@brownsville :)))
Na szczęście nie będę musiała się z niczego tłumaczyć. Dla jeszcze dalszej oszczędności wykorzystujemy obecnie naczynia w odpowiedniego tworzywa sztucznego.
Szklane zlewki są obecnie luksusem. Ale owszem, dawniej wykorzystywane były tak długo, jak tylko się nadawały do użycia, nawet z wyszczerbieniami. Liczyło się prawidłowe wykonanie eksperymentu.
widzę, że się wywiązała dyskusja o bhp :D nie dam sobie obciąć ręki ale na moje oko to ona nie jest pęknięta tylko światło tak się ułożyło. W każdym razie zupełnie nie zwróciłem na to uwagi, czyli na etapie wybierania szkła nie było widać żadnej skazy. Gdyby była na pierwszy rzut oka z pewnością bym ją wyłapał, albo Profesor :) jest spostrzegawczy. Ma czujne oko ;) Co do książki absolutnie pasuje. Badania którego dotyczy zdjęcie wchodzą w zakres szerszego zagadnienia którego słownik jest egzemplifikacją. To znaczy, żeby nie było- ja jestem humanistą i co robią chemicy, fizycy albo biolodzy jest alchemią ale tak się złożyło, że akurat te dziedziny upowszechniam. A książka stałą na półce w wąskiej przestrzeni dotyczącej akurat tej tematyki i to nie ja ją wybrałem tylko Bohater zdjęcia zatem wszystkie znaki na niebie i ziemi podpowiadają, że pasuje
O książkę się nie spieram, a jeśli chodzi o zlewkę, to nie będę rozstrząsał już tego tematu. Powiedzmy, ze sprawę wyjaśniłeś lub sprytnie wybrnąłeś - do wyboru :)
Przepraszam zatem za sugestie z analizy i liczę na to, ze nie dopadnie Cie ból fantomowy reki ;)
Moje uwagi (bardziej w stronę treści, niż techniki):
1. Skoro książka i jej tytuł są widoczne i stanowią istotna część kompozycji, to pasowało by bardziej coś z opisywanej tematyki np. "układy fazowe", "procesy na granicy faz" itp. Nie czepiam się tego, ale ten słownik wygląda jak złapany pierwszy z brzegu polki, albo żeby kolorystycznie pasował.
2. Zlewka jest pęknięta (dzióbek). Po pierwsze to wbrew "dobrej praktyce laboratoryjnej" i nie powinno się używać takiego szkła. Po drugie o takie rzeczy warto zadbać przy dobieraniu rekwizytów. Dla mnie jako dla chemika, to trochę "strzał w kolano", zwłaszcza ze na zdjęciu jest profesor ;)
Bylem na TAK.