Autorze, brakowało Ci analiz, mówisz i masz:
1. Z całym szacunkiem do Autora i głosujących "za" publikacją, jedynym pozytywnym dla mnie elementem tego obrazu jest korelacja łuszczącej się farby na ścianie z tatuażem Modelki.
2. To białe co świeci na Modelce jest dla mnie trudne do zaakceptowania. Nie piszę o "przepałach" ponieważ czasami są one uzasadnione.
3. Zwykle nie mam kłopotu z "napisaniem sobie" historii, która
sama wyłazi ze zdjęcia. Tym razem nic do mnie nie gada - jak to zwykło się pisać w takich przypadkach.
4. Dół podłogi zbędny moim zdaniem, a krawędzie ścian trochę zbiegają się ku dołowi.
5. W tego rodzaju obrazie widziałbym bardziej mocny kontrast. Do granicy wulgarności. Jeżeli nie opowiada, niech chociaż wali po oczach.
6. Od Modelki oczekiwałbym zdecydowania w pozowaniu: albo ma ochotę wejść, albo broni się przed tym. W tej chwili to tak sobie zagląda.
Pozdrowienia
Dzięki Andrzej za analizę, dobrze że napisałeś, szkoda że nie trafia do Ciebie. Zdjęcia bronić nie będę, bo wszyscy wiemy, że samo musi to zrobić. Z analizą się nie zgadzam :))) fajnie, że wpadłeś, pozdrawiam Cię.
Polecam analizę Andrzeja, ja z tego co,pamiętam byłem na nie. Nie wiem co to za objektyw ale modelka ma zbyt dużą głowę w stosunku do sylwetki, zwalam to na wadę szkła . Druga sprawa to moim zdaniem cienie, są zbyt jasne Ja lubię kontrast przy takich kadrach. Ale to subiektywne moje zdanie i nie uważaj tego za błąd, jedni lubią zupę z pieprzem drudzy nie ;-) pozdrawia
Można wchodzić, można bronić się przed wchodzeniem, ale można też kokieteryjnie zaglądać. Jedyne co z analizą się zgadzam to świecące na granicy przepału na modelce. Wszystko reszta mi odpowiada. Pozdrawiam Darku
1. Z całym szacunkiem do Autora i głosujących "za" publikacją, jedynym pozytywnym dla mnie elementem tego obrazu jest korelacja łuszczącej się farby na ścianie z tatuażem Modelki.
2. To białe co świeci na Modelce jest dla mnie trudne do zaakceptowania. Nie piszę o "przepałach" ponieważ czasami są one uzasadnione.
3. Zwykle nie mam kłopotu z "napisaniem sobie" historii, która
sama wyłazi ze zdjęcia. Tym razem nic do mnie nie gada - jak to zwykło się pisać w takich przypadkach.
4. Dół podłogi zbędny moim zdaniem, a krawędzie ścian trochę zbiegają się ku dołowi.
5. W tego rodzaju obrazie widziałbym bardziej mocny kontrast. Do granicy wulgarności. Jeżeli nie opowiada, niech chociaż wali po oczach.
6. Od Modelki oczekiwałbym zdecydowania w pozowaniu: albo ma ochotę wejść, albo broni się przed tym. W tej chwili to tak sobie zagląda.
Pozdrowienia