Czy można w lepszej, prostszej formie pokazać tę przyjaźń? Czy trzeba te gałęzie całować, obejmować, przytulać, wsadzać we włosy, może naginać, owijać w coś czy robić z nimi tysiąc innych rzeczy, żeby przekaz ów stał się bardziej czytelny i ciekawy?
Im dłużej obcujemy z foto, tym nabieramy większego, "artystycznego zboczenia". Im prostsza fotografia, tym wydaje się mniej ciekawa i coś, co nas kiedyś zwyczajnie zachwycało, dziś jest niczym. To naturalny skutek nabywanego doświadczenia. Kiedy przestajemy być dziećmi, coraz mniej rzeczy nam się w świecie podoba i z coraz mniejszej ich ilości czerpiemy radość. Tym samym tak naprawdę tracimy o wiele więcej niż zyskujemy poprzez swoje "dorosłe" widzenie, komplikując sobie treść życia. Uniwersalne, proste wizje pozostają najpiękniejsze, bez względu na formę. One same w sobie są formą i treścią.
Jest wiele rzeczy, które można tym w zdjęciu poprawić. Tylko w tym przypadku nie byłaby to już wtedy wizja autora, lecz krytyka. Przepalenia? Tak, owszem, tylko kiedy wyobrażam sobie ten bokeh bez przepałów, foto staje się bardziej nudne w formie. Światło jest bardzo ładne, naturalne i zostało zachowane na dłoni. To zdjęcie jest symbolem, nie sztuką. Sztuką natomiast jest pojmować symbole.
Pozostaję całym sercem na tak, niezależnie od tego czy się to artystycznej gawiedzi podoba, czy nie. Niech zdjęcie zostanie gdziekolwiek na portalu i uczy.
dzieki za uwagi na prawde sa bardzo docenione przeze mnie. Jak sie domyslila Natalia nie wygladalo to zdjecie bez przepalen (wedlug mnie oczywiscie). Na pewno moglem popracowac nad wygladem zdjecia, ale nigdy nic nie poprawiam w sumie to nie umiem i nie zamierzam sie uczyc. Nie troszcze sie o to by wszyscy zrozumieli przekaz, kto trzeba zrozumie. Szkoda ze wiekszosc komentarzy nie zrozumialem bo nie jestem polakiem :D hahaha
Czy można w lepszej, prostszej formie pokazać tę przyjaźń? Czy trzeba te gałęzie całować, obejmować, przytulać, wsadzać we włosy, może naginać, owijać w coś czy robić z nimi tysiąc innych rzeczy, żeby przekaz ów stał się bardziej czytelny i ciekawy?
Im dłużej obcujemy z foto, tym nabieramy większego, "artystycznego zboczenia". Im prostsza fotografia, tym wydaje się mniej ciekawa i coś, co nas kiedyś zwyczajnie zachwycało, dziś jest niczym. To naturalny skutek nabywanego doświadczenia. Kiedy przestajemy być dziećmi, coraz mniej rzeczy nam się w świecie podoba i z coraz mniejszej ich ilości czerpiemy radość. Tym samym tak naprawdę tracimy o wiele więcej niż zyskujemy poprzez swoje "dorosłe" widzenie, komplikując sobie treść życia. Uniwersalne, proste wizje pozostają najpiękniejsze, bez względu na formę. One same w sobie są formą i treścią.
Jest wiele rzeczy, które można tym w zdjęciu poprawić. Tylko w tym przypadku nie byłaby to już wtedy wizja autora, lecz krytyka. Przepalenia? Tak, owszem, tylko kiedy wyobrażam sobie ten bokeh bez przepałów, foto staje się bardziej nudne w formie. Światło jest bardzo ładne, naturalne i zostało zachowane na dłoni. To zdjęcie jest symbolem, nie sztuką. Sztuką natomiast jest pojmować symbole.
Pozostaję całym sercem na tak, niezależnie od tego czy się to artystycznej gawiedzi podoba, czy nie. Niech zdjęcie zostanie gdziekolwiek na portalu i uczy.