Chodzi za mną ta twarz od chwili, gdy pierwszy raz zobaczyłem ten obraz.
Pełna zgoda z treścią komentarza @keytoo. "Niedociągnięcia" można mnożyć, ale przychodzi moment refleksji: i po co?
Ta szczerość, ciepło i radość płynąca z obrazu niweluje wszelkie "braki".
Moim zdaniem obraz swoją treścią/przesłaniem nie powinien pójść w zapomnienie. I niech chociaż ta krótka analiza zatrzyma go. A ja i tak będę wracał do tej twarzy.
Proponuję KONTRĘ.
Brakuje mi tutaj bardziej zaakcentowanej ostrości na oczach, mam wrażenie, że gdzieś mi ona subtelnie, ale jednak, ucieka i bardziej odnajduje się tam, gdzie jej obecność jest mniej konieczna. Ale może być też tak, że to moje widzenie jest już dzisiaj na wykończeniu :) Niezbyt korzystne to światło, a co za tym idzie i cień. Niewątpliwie szczera radość i uśmiech pięknej Kobiety.
@andrzej08
Dlatego głosowałem na "publikuj" natomiast podniosłem i wady i zaletę, nie sugerując głosowania.
Stąd moja Kontra by się tu znalazła, gdybym miał taką możliwość.
Więc "KONTRA" abstrakcyjna z mojej strony :)
A analizę polecam, bo się z nią zgadzam.
A to Autorze do Ciebie raz jeszcze...
Ja wracałem i wracam do tej twarzy również wielokrotnie i nie chodziło tylko o ostrość na oczach. Wracam tu dlatego m.in. że twarz ta bardzo przypomina mi twarz mojej ukochanej Babci, która odeszła w tamtym roku. I za to Tobie dziękuję. Pozdrawiam.
Pełna zgoda z treścią komentarza @keytoo. "Niedociągnięcia" można mnożyć, ale przychodzi moment refleksji: i po co?
Ta szczerość, ciepło i radość płynąca z obrazu niweluje wszelkie "braki".
Moim zdaniem obraz swoją treścią/przesłaniem nie powinien pójść w zapomnienie. I niech chociaż ta krótka analiza zatrzyma go. A ja i tak będę wracał do tej twarzy.
Proponuję KONTRĘ.