Na pierwszy rzut oka fotografia wydaje się przerysowana, tzn. nienaturalnie wyolbrzymia linie twarzy pogrubioną, przyczernioną kreską. Cięcie kadru na oku łamie utarte schematy, no a te całe oko nie jest w tzw. mocnym punkcie.
Ale co z tego? Wg mnie urzeczywistnia to tylko zamysł autorski, wizję. Co autor/autorka chce nam przekazać?
Takie nienaturalne wyolbrzymienie, mocne podkreślenie linii w kadrze powoduje, że obraz jest jakby nieco dynamiczny, a na pewno drapieżny, intrygujący. Wybór czarno-białego obrazu nie wydaje się tu przypadkowy, bo to podkreśla charakter portretu.
Ten obraz nie jest lekki, może oburzać tym agresywnie wyglądającym symbolem na szyi (np. oburzony keytoo_ pisze nawet, że to jego wróg ), ale inspiruje innym spojrzeniem na portret kobiety.
I w tym wszystkim, w tych przyczerniałych liniach, kobieta leciutko się uśmiecha. Przyjrzyjcie się. To mały, łagodny, kobiecy uśmiech. Ledwie widoczny. Może kobieta udaje, że jest taka macho? A w jej środku liryka tyka?
Mnie kręci ten niebanalny portret, jest nieobojętny dla patrzącego, ma w sobie ikrę. Czego brak w w wielu ostatnio prezentowanych tu fotkach zaliczanych do galerii niskiej. Jestem na tak.
Glosowalem na nie ,, mysle ze w analizie jest to dobrze opisane jednak negtywow i przypadkowosci w tym kadrze jest zbyt wiele .. a oka nie zdzierze,, boli mnie wlasne oko jak na to patrze .
luukaas, :) rozumiem. Mnie się nieskromnie podoba, ale nie jest czymś genialnym. Nie umiem minąć obojętnie, przejść obok bez refleksji. Hmm...
Oko boli? Przykra sprawa. Może następnym razem, specjalnie dla ciebie, autor/autorka zszyje przecięte oko?
Kłaniam się kapeluszem do ziemi. :) Miłego!
keytoo_ , oburzony człowiek nie musi mieć się źle. :)
Ale fajnie, że masz się świetnie. Cieszy.
Moim wrogiem jest np. prawie każdy owad czy pająk, a tu tyle fotek tych gości. Jednak nie piszę o tym, bo fotki świetne, to co po mojej niechęci do modeli i modelek? ;)))
Ciepło pozdrawiam, czytam cię.
Ale co z tego? Wg mnie urzeczywistnia to tylko zamysł autorski, wizję. Co autor/autorka chce nam przekazać?
Takie nienaturalne wyolbrzymienie, mocne podkreślenie linii w kadrze powoduje, że obraz jest jakby nieco dynamiczny, a na pewno drapieżny, intrygujący. Wybór czarno-białego obrazu nie wydaje się tu przypadkowy, bo to podkreśla charakter portretu.
Ten obraz nie jest lekki, może oburzać tym agresywnie wyglądającym symbolem na szyi (np. oburzony keytoo_ pisze nawet, że to jego wróg ), ale inspiruje innym spojrzeniem na portret kobiety.
I w tym wszystkim, w tych przyczerniałych liniach, kobieta leciutko się uśmiecha. Przyjrzyjcie się. To mały, łagodny, kobiecy uśmiech. Ledwie widoczny. Może kobieta udaje, że jest taka macho? A w jej środku liryka tyka?
Mnie kręci ten niebanalny portret, jest nieobojętny dla patrzącego, ma w sobie ikrę. Czego brak w w wielu ostatnio prezentowanych tu fotkach zaliczanych do galerii niskiej. Jestem na tak.