To był jeden z tych najzwyklejszych dni na podlaskiej wsi
Wypiła kawę na czczo, później umyła zęby i wyszła na podwórze...
Na zewnątrz czekały ją kolejne dwa koty, których akurat nie tuliła do snu minionej nocy
Poszła zatrzaskując za sobą furtkę!
Dwa tygodnie wcześniej, w dwóch największych donicach przed domem, zasiała słoneczniki, o których zupełnie zapomniała...
Dziś sama jest Słonecznikiem
Kwitnie
Choć ktoś chwilę wcześniej o Niej zapomniał.
W związku z tym, że to co najcenniejsze może mieć widz dla autora w postaci interpretacji jego dzieła, jest notorycznie sprowadzane do parteru ;)
Jestem zmuszony oprócz kilku wartościowych słów, napisać również trochę dyrdymałów...
Drogi widzu
Zwróć proszę szczególną uwagę na kompozycję powyższej pracy
Jest nietuzinkowa z kilku powodów.
Pierwszy to równowaga i dbałość o złote punkty, drugi to umiejscowienie najważniejszego punktu nie w pierwszym od lewej a w drugim po prawej - mało tego - bohaterka swoim skinieniem kieruje wzrok widza wyżej... powyżej kadru, jednak ta podróż i wodzenie wzrokiem wraca do kadru w miejscu okiennic i odbicia... przepiękna kompozycyjna gra.
Dodam, że klimatowi dogrywa łuszcząca się na elewacji budynku farba...
Ktoś o tej zapomniał
Tak samo jak o tych słonecznikach przed domem...
Wypiła kawę na czczo, później umyła zęby i wyszła na podwórze...
Na zewnątrz czekały ją kolejne dwa koty, których akurat nie tuliła do snu minionej nocy
Poszła zatrzaskując za sobą furtkę!
Dwa tygodnie wcześniej, w dwóch największych donicach przed domem, zasiała słoneczniki, o których zupełnie zapomniała...
Dziś sama jest Słonecznikiem
Kwitnie
Choć ktoś chwilę wcześniej o Niej zapomniał.
W związku z tym, że to co najcenniejsze może mieć widz dla autora w postaci interpretacji jego dzieła, jest notorycznie sprowadzane do parteru ;)
Jestem zmuszony oprócz kilku wartościowych słów, napisać również trochę dyrdymałów...
Drogi widzu
Zwróć proszę szczególną uwagę na kompozycję powyższej pracy
Jest nietuzinkowa z kilku powodów.
Pierwszy to równowaga i dbałość o złote punkty, drugi to umiejscowienie najważniejszego punktu nie w pierwszym od lewej a w drugim po prawej - mało tego - bohaterka swoim skinieniem kieruje wzrok widza wyżej... powyżej kadru, jednak ta podróż i wodzenie wzrokiem wraca do kadru w miejscu okiennic i odbicia... przepiękna kompozycyjna gra.
Dodam, że klimatowi dogrywa łuszcząca się na elewacji budynku farba...
Ktoś o tej zapomniał
Tak samo jak o tych słonecznikach przed domem...