Julia przybyła na sesję prosto z SIMS3 niczym dobry pastelowy duszek nie posiadający swojego cienia. Sesja odbyła się w świecie identycznych bukietów rzucanych jej pod nogi, drzew o prześwitujących gałęziach i klonowanego w laboratorium doktora Kitch ptactwa. Fotograf ustawiał Julię w różnych pozycjach, jednak błysk flesza oślepiał ją tak mocno, że zasłaniała ona oczy za każdym razem gdy miało powstać dzieło sztuki.
Zabrakło dobrych materiałów do zdjęcia ale nie łam się, będzie coraz lepiej!
Zabrakło dobrych materiałów do zdjęcia ale nie łam się, będzie coraz lepiej!