Światło gaśnie. Zaczyna się impreza w piwnicy. Po cichutku wychodzimy z koszyka i oddajemy się w ręce scyzoryka. On skutecznie pozbawia nas wierzchniej odzieży. Korkociąg czeka na hasło: OTWIERAJ! Dynia pilnuje porządku. Ma masę, ma poważanie. Może już nie będę rozwijał tej historii. Co prawda minęła 23, ale napisane - zapamiętane.
Podoba mi się światło, otwartość pomysłu.
Powalczyłbym z czerniami w załomie muru i cieniach koszyka. I z tym dolnym lewym narożnikiem.
Ale zabawa przednia.
Publikuj
Podoba mi się światło, otwartość pomysłu.
Powalczyłbym z czerniami w załomie muru i cieniach koszyka. I z tym dolnym lewym narożnikiem.
Ale zabawa przednia.
Publikuj